[wideo] Seweryn: kłamałam z obawy o kampanię. Internauci bez litości.

Warszawski Uniwersytet Medyczny poinformował o puli 450 dodatkowych szczepionek, które otrzymał od Agencji Rezerw Materiałowych. Skorzystać z niej mieli pracownicy szpitali WUM i 150 innych osób, m.in. rodziny pracowników i pacjentów, w tym 18 znanych postaci kultury i sztuki , które miały "promować ideę szczepień".

 

Jan Śpiewak twierdzi, że żadnej akcji promocyjnej nie było i została ona wymyślona, kiedy wydało się, że niektórzy celebryci zostali zaszczepieni poza kolejnością.

 

Śpiewak napisał list otwarty do Krystyny Jandy, w którym stwierdza że "jedynym honorowym wyjściem z sytuacji jest praca na rzecz ofiar epidemii":

 

 

Okazuje się, że prócz Krystyny Jandy zaszczepiony został też Andrzej Seweryn oraz ich córka Maria.

Aktorka tłumaczyła na antenie Polsat News, że przyjechała z ojcem, a zaszczepiona została "przy okazji".

 

- Moi rodzice, będąc seniorami, byli na liście osób do zaszczepienia. Pojechałam z nimi na szczepienie. Nie było nikogo poza nami, pani doktor mnie zaprosiła i powiedziała, że "skoro już pani jest, niech pani wejdzie, jest otwarta dawka”. Ja z tego skorzystałam. Nie miałam poczucia, że to nieetyczne, ponieważ zrozumiałam to tak, że dawka się zmarnuje.

 

 

 

 

Dziś w nocy pojawił się kolejny filmik na którum aktorka tłumaczy się, że "kłamała, bo bała się o los kampanii". Internauci nie zostawili na niej suchej nitki.

 

 

 

 

 

 

 

 





[wideo] Dulkiewicz zarzuciła prezydentowi Andrzejowi Dudzie kłamstwa, ale nie potrafiła wymienić jakie.

[wideo] Protesty Antify w Polsce? Nie ma takiej opcji! Policja skutecznie pacyfikuje towarzystwo.

[wideo] 99-letnia kombatantka AK została majorem. Awans odebrała w swoim ogrodzie

[wideo] Awantura w Sejmie! Jarosław Kaczyński nazywa posłów opozycji hołotą

[video] Poseł lewicy przekonuje, że akcja Hiacynt była akcją prozdrowotną. Wymowna reakcja Redaktora Mazurka.